O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.


Odbudujemy żeglugę śródlądową

22.12.2015
Odbudujemy żeglugę śródlądową
Wyodrębnione z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi ma pełne ręce roboty i jasno określone zadania. - Dajemy sobie trzy miesiące na opracowanie planu rozwoju żeglugi śródlądowej w Polsce. Planujemy inwestować w drogi wodne na Odrze, Wiśle, Warcie i Noteci. Wiem, że w przypadku inwestycji związanych z progami wodnymi, powstają spory z ekologami, ale nie może być tak, że na Łabie, która objęta jest programem Natura 2000, wprowadza się kolejne klasy żeglowności, a u nas projekty nie mogą ruszyć z miejsca – mówi Marek Gróbarczyk.

– Będziemy dbać o interesy polskich portów. Pamiętamy też o żegludze śródlądowej. W rozwoju dróg wodnych jest potencjał, o którym dawno już zapomniano – mówi w rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Czy odnowione ministerstwo to szansa dla dobrze rozwijających się portów i zrujnowanej żeglugi śródlądowej?

Wyodrębnione z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi ma pełne ręce roboty i jasno określone zadania. – Są dwa elementy, na których będziemy się opierać, pierwszy dotyczy inwestycji dla całego polskiego wybrzeża, a drugi dla poszczególnych polskich portów. Dodatkowo trzeba też liczyć się z żeglugą śródlądową. Oznacza to inwestycje w korytarze śródlądowe. Ten sektor był dotychczas bardzo zaniedbany, ale to się zmieni – mówi Marek Gróbarczyk.

Dla każdego coś innego

Każdy port ma inne uwarunkowania, szczególnie ze względu na położenie. Oznacza to, że każda przystań potrzebuje oddzielnego podejścia. – Dla poszczególnych portów ważne są inne inwestycje. Dla portu w Elblągu najistotniejsze będzie otworzenie bezpośredniego dostępu do Bałtyku poprzez utworzenie przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Jest to inwestycja priorytetowa ponieważ bez niej elbląski port jest zablokowany – komentuje minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Czasami sprawa idzie dalej i wychodzi poza samo zajęcie się inwestycją. – Dla województwa zachodniopomorskiego najważniejsze będzie to, aby zająć się sprawą Gazociągu Północnego. To była dotychczas sprawa Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, teraz przejdzie ona na poziom rządowy – mówi Marek Gróbarczyk. – Poprzedni rząd nie traktował sprawy priorytetowo i teraz widzimy jaki jest tego wynik. Stroną w tym sporze był jedynie zachodniopomorski port, a nie Polska. Jedynym plusem jest to, że teraz rozprawa przejdzie na szczebel rządowy – dodaje.

Jeśli Nord Stream powstanie w taki sposób jaki jest obecnie planowany to będzie uprzykrzał życie nie tylko portowi ale także całej zachodniej części kraju. – Ten gazociąg blokuje kluczowe dla polski inwestycje. Nie chodzi tu tylko o uniemożliwienie wpłynięcia do Portów Szczecin i Świnoujście statków o zanurzeniu większym niż 13,5 m. To blokuje rozwój całej Polski zachodniej, a w tym korytarza transportowego na Odrzańskiej Drodze Wodnej, którego rozwój znajduje się w założeniach Unii Europejskiej – komentuje Gróbarczyk. – W tej sytuacji zanurzenie statków, które wpływają do tych portów powinny ograniczać jedynie cieśniny duńskie. Wtedy możemy w pełni wykorzystać potencjał jaki leży w tym sektorze gospodarki – dodaje.

Trzy miesiące na plan dla rzek

Nowy minister jest świadomy tego, że nie można odkładać działań związanych z żeglugą śródlądową na później. Zapowiada szybkie działanie. – Dajemy sobie trzy miesiące na opracowanie planu rozwoju żeglugi śródlądowej w Polsce. Planujemy inwestować w drogi wodne na Odrze, Wiśle, Warcie i Noteci. Wiem, że w przypadku inwestycji związanych z progami wodnymi, powstają spory z ekologami, ale nie może być tak, że na Łabie, która objęta jest programem Natura 2000, wprowadza się kolejne klasy żeglowności, a u nas projekty nie mogą ruszyć z miejsca – mówi Marek Gróbarczyk.

– Jak wiadomo rzeki i porty morskie żyją ze sobą w symbiozie. Większość naszych portów radzi sobie dobrze, teraz musimy się wziąć za żeglugę śródlądową. W ten sposób rozwiniemy transport intermodalny co jest po myśli Unii Europejskiej – mówi minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. – Najlepszym przykładem na to jest Port Szczecin-Świnoujście i Odrzańska Droga Wodna. Stan Odry bezpośrednio wpływa na zachodniopomorskie porty – dodaje.

Od lat polskie rzeki popadają w ruinę. Jeśli zapowiedzi ministra się sprawdzą, niedługo przestaną być one pozostawione same sobie. – Chcemy rozwinąć Urzędy Żeglugi Śródlądowej. Będą pracować tak jak Urzędy Morskie, które są w stanie samodzielnie prowadzić duże inwestycje. Przez ostatnie lata ten sektor był bardzo zaniedbany i w wyniku tego żegluga śródlądowa w Polsce jest w bardzo złym stanie. Jednak wydzielenie naszego ministerstwa, a co za tym idzie przydzielenie w końcu odpowiedniego personelu do zadań z nią związanych, pozwala na jaśniejsze patrzenie w przyszłość – komentuje Marek Gróbarczyk.


Udostępnij

Apis 22.12.2015 2,359 0 komentarzy

0 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Żadne komentarze nie zostały dodane.


Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies

Partnerzy

zegluga

Cesni

Zaloguj
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.
Zapomniałeś/aś hasła?
Aktualnie online
Gości online 1
Użytkowników online 0

Łącznie użytkowników: 47
Najnowszy użytkownik: maxxx1988