O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.


Zbiornik Racibórz – neverending story…

25.06.2013
Zbiornik Racibórz – neverending story…
Po raz pierwszy o zbiorniku przeciwpowodziowym w Raciborzu usłyszano w związku z katastrofalną powodzią na Odrze w roku 1880. Dwa lata później opracowano pierwszą w historii koncepcję zbudowania zbiornika retencyjnego jako jednego z najważniejszych w systemie ochrony dorzecza Odry przed powodzią i alimentacji rzeki w okresach niżówek aby umożliwić żeglugę śródlądową na regulowanej i kanalizowanej właśnie Odrze.


Po Drugiej Wojnie Światowej i zmianie przebiegu granic opracowano jeszcze kilka rozwiązań dla Zbiornika Racibórz a najpełniejszą koncepcję, wykorzystującą naturalne uwarunkowania topograficzne terenu w okolicy Raciborza opracowano w roku 1962. Ze względu na wysokie koszty osiągnięcia docelowej pojemności i trudności z uzgodnieniem wysokości piętrzenia ze stroną czechosłowacką realizowania inwestycji nie podjęto.

Opracowano więc w latach siedemdziesiątych kolejne, „oszczędniejsze” rozwiązanie zakładające, że połączy się wznoszenie zbiornika z eksploatacją kruszywa z obszaru przyszłej czaszy, co pozwoliłoby na stopniowe powiększanie jego pojemności. Zaplanowano więc podział zbiornika na dwa elementy: Zbiornik Racibórz Górny i Dolny oraz przyjęto, że będzie on stanowił część drogi wodnej śródlądowej w klasie odpowiadającej parametrom projektowanego korytarza wodnego Odra – Dunaj. Ostateczną wersję takiej koncepcji przyjęto na początku lat 80 ubiegłego wieku.

Realizację rozpoczęto w roku 1989 od wznoszenia Poldera Buków. Choć prac nad głównym zbiornikiem nie rozpoczęto wcale – zmieniono jego przeznaczenie: ze zbiornika wielofunkcyjnego - zakładającego ochronę przed powodzią, poprawę warunków żeglugowych w okresach niskich stanów, wykorzystania piętrzenia do wytwarzania białej energii oraz turystycznego i rekreacyjnego wykorzystania akwenu – stał się suchym polderem z wyłączną funkcją obniżenia fali powodziowej oraz ewentualnym przekształceniem go w zbiornik wielofunkcyjny po 40-50 latach, czyli po zakończeniu eksploatacji złóż kruszyw w jego czaszy.

Pomimo tak wyraźnego akcentowania funkcji przeciwpowodziowej oraz katastrofalnej powodzi w roku 1997 (i jaszcze kilku w latach następnych) – do dnia dzisiejszego nie rozpoczęto budowy zbiornika głównego natomiast wydano mnóstwo środków pochodzących z kredytów na przeróżne cele – w tym indywidualne konsultacje związane dość luźno z samą budową. Rada Kapitanów przedstawiła ten problem w artykule pod tytułem „Komu się powodzi na… powodzi” opublikowanym na stronie internetowej Rady. Łącznie - choć nie wbito nawet łopaty pod realizację kluczowej inwestycji projektu zabezpieczenia dorzecza Odry przed powodzią - wydano nań w latach 2008-2012 ponad 40 mln $.

W roku bieżącym nastąpiło kolejne odsunięcie w czasie realizacji tej jakże ważnej budowli hydrotechnicznej. Część środków przesunięto na realizację projektu zatytułowanego ogólnie „Modernizacja Wrocławskiego Węzła Wodnego”, który to projekt zakłada zwiększenie przepustowości Wrocławskiego Węzła Wodnego (WWW) i szybszego przejścia wód powodziowych przez Wrocław. Należy jednak zaznaczyć, że bez Zbiornika Racibórz modernizacja WWW tylko nieznacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia we Wrocławiu sytuacji z roku 1997.

Wraz z przesunięciem środków i zmianą terminu rozpoczęcia i zakończenia realizacji Zbiornika Racibórz nastąpiła też zmiana sposobu finansowania projektu – co wywołało zaniepokojenie i oburzenie wielu środowisk. Rada Kapitanów wystąpiła pisemnie w dniu 10 kwietnia 2013 r. do Ministra Rozwoju Regionalnego z żądaniem wyjaśnienia takiego postępowania. W odpowiedzi wyjaśniono, że wskutek ryzyka nieukończenia budowy do roku 2015 dokonano zmiany „montażu finansowego” inwestycji – ściślej: rezygnację z unijnego dofinansowania. Choć wskazano powody opóźnienia realizacji budowy Zbiornika Racibórz – winnych nie ukarano a zmiana montażu finansowego to nic innego jak obciążenie budżetu państwa (czytaj: społeczeństwa) kredytami i kosztami przedłużającej się realizacji jednego z głównych elementów zabezpieczenia tegoż społeczeństwa przed powodzią.

W kolejnym piśmie skierowanym do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego w dniu 18 maja 2013 r. Rada Kapitanów Żeglugi Śródlądowej wskazała na szereg nieprawidłowości w realizacji Zbiornika Racibórz Dolny przytaczając cytowane wyżej opracowanie „Komu się powodzi na… powodzi”. Pismo to przekazano także do Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Środowiska i Prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej. Jak dotąd nie zajęto stanowiska i Rada Kapitanów nie otrzymała odpowiedzi.

Tymczasem – pomimo solennych zapewnień minister Bieńkowskiej, iż w tym roku powodzi nie będzie – mamy na Odrze do czynienia z kilkoma już wezbraniami, z których ostatnie, czerwcowe – spowodowało niemal na całej długości rzeki przekroczenie stanów alarmowych utrzymujących się przez ponad dwa tygodnie.

Wyobraźmy sobie w takiej sytuacji działanie „suchego” zbiornika w Raciborzu: przechwytuje on falę powodziową górnego odcinka Odry podczas gdy dopływy – tak jak to miało miejsce obecnie – obficie zasilają Odrę Środkową doprowadzając do jej wezbrania na granicy stanów alarmowych i utrzymujących się przez dłuższy czas. Po opadnięciu poziomu wody górnego, czeskiego odcinka Odry – opróżniany z przechwyconej wody „suchy” zbiornik funduje nam wydłużenie wezbrania na Odrze Środkowej do kolejnych kilku lub kilkunastu dni.

W takich warunkach eksploatacji zbiornika, który nie przechowuje wody zebranej w okresie jej nadmiaru na czas gdy będzie okres jej niedoboru – na Odrze mamy albo ekstremalnie wysokie – albo ekstremalnie niskie stany wody. Ogranicza to radykalnie możliwość korzystania z Odrzańskiej Drogi Wodnej jako szlaku transportowego nie mówiąc już o postępującej wskutek takich działań degradacji zabudowy regulacyjnej, umocnień brzegowych, śluz i jazów.

Nie chodzi tu jednak tylko o swobodę uprawiania żeglugi – również lasy i pola uprawne dotyka albo zbyt wysoki albo zbyt niski poziom wód gruntowych, wiele podmiotów gospodarczych uzależnionych od korzystania z wody lub drogi wodnej ponosi wymierne straty w wyniku kompletnego rozregulowania systemu gospodarowania wodami w sposób cywilizowany.

Nawet inwestycja, dla której przesunięto środki unijne przeznaczone dla Zbiornika Racibórz – czyli Wrocławski Węzeł Wodny a ściślej jego modernizacja – zakładała wyłączenie z użytku Kanału Powodziowego. Zaślepiono oba jego końce groblami w celu wykonania prac modernizacyjnych i już przynajmniej dwukrotnie musiano ewakuować ekipy z jego dna i brzegów, rozebrać groble aby przepuścić wezbrania. Nawiasem mówiąc: cóż to za „gospodarz wodny”, który planuje wyłączenie Kanału Powodziowego wiosną – w okresie gdy występuje największe zagrożenie powodzią…

Reasumując: nie kończąca się (choć jednak w końcu w tym roku w czerwcu hucznie i w blasku fleszy podpisano umowę z wykonawcą) historia Zbiornika Racibórz jest dobitnym przykładem inwestycyjnej prowizorki i złego gospodarowania środkami finansowymi – czego dowiodła NIK przeprowadzając kilkakrotne kontrole – oraz forsowaniem partykularnych interesów dotyczących głównie eksploatacji kruszyw.

Jak się bowiem dowiadujemy – największym zwolennikiem „suchego” zbiornika jest…. sam Racibórz a ściślej jego władze – najwidoczniej przedkładające interes lokalnych przedsiębiorców nad bezpieczeństwo społeczeństw zamieszkujących całe Nadodrze. Kruszywa równie dobrze można eksploatować z powierzchni napełnionego zbiornika a wzrost kosztów wydobycia zrekompensują wpływy z żeglugi, hydroelektrowni, z dynamicznego rozwoju usług związanych z rekreacją wodną i ogólnie z niezaprzeczalnego boomu w branży turystycznej, gastronomicznej, hotelarskiej itp. Nie bez znaczenia są także korzyści wynikające z przekształcenia nieużytków w atrakcyjne dla wszelkich organizmów środowisko wodne i ziemno-wodne oraz zwiększenia zasobów słodkiej wody, która zanim spłynie do morza – odda społeczeństwu wymierne korzyści.

Jak powiedział niedawno profesor Jerzy Buzek na otwarciu corocznej imprezy pn. „Pływałda” - Odra jest już od kilkunastu lat Rzeką Integracji Europejskiej. Jest ona ważnym elementem promocji turystycznej, ale pełni też dużą rolę w gospodarczym rozwoju gmin. Rośnie zainteresowanie regionu śląskiego Odrzańską Drogą Wodną gdyż przemysł Śląska ma poprzez Port Gliwice (2 baseny) otwarte drzwi na Bałtyk i najtańszy, najbardziej ekologiczny, najbezpieczniejszy transport śródlądowy.

O taki dostęp do portów morskich w Szczecinie-Świnoujściu zabiegają również Czesi. Kraj Morawsko-Śląski jako najbardziej uprzemysłowiony wręcz utożsamia się z naszym regionem śląskim i w Warszawie podczas spotkania Prezydentów Polski i Czech stawia pytanie: dlaczego region o 5 mln zaludnieniu, z tak ogromnym potencjałem przemysłowym wciąż nie ma rozwiązania dla transportu wodnego? Istniejący Kanał Gliwicki poprzez Port Koźle i Odrę otwiera przecież drogę nie tylko w stronę Morza Bałtyckiego ale również w kierunku Raciborza, Ostrawy i nowopowstajacego centrum logistycznego Gorzyczki (500ha powierzchni, planowany przeładunek roczny 500tys kontenerów).

Jeśli można życzyć czegoś mieszkańcom naszych regionów nadodrzańskich to racjonalnego gospodarowania rzeką Odrą, która niech w końcu przestanie być kojarzona wyłącznie z powodziowym żywiołem a zacznie być postrzegana jako żywicielka i oś łącząca regiony, przez które płynie.

kpt. żegl. śródl. Andrzej Podgórski
dyr. programowy Rady Kapitanów

Udostępnij

Apis 25.06.2013 5,095 0 komentarzy

0 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Żadne komentarze nie zostały dodane.


Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies

Partnerzy

zegluga

Cesni

Zaloguj
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.
Zapomniałeś/aś hasła?
Aktualnie online
Gości online 1
Użytkowników online 0

Łącznie użytkowników: 47
Najnowszy użytkownik: maxxx1988